SAMORZĄDNOŚĆ NARODOWA

W najwęższym znaczeniu termin samorządzenie można by zarezerwować jedynie do określania decyzji podejmowanych przez zbiorowość w formule referendalnej. Gdy grupy rządzących i rządzonych są tymi samymi zbiorami. Ale stawanie się własnym rządem przez wszystkich członków społeczności możliwe jest jedynie bardzo sporadycznie, wobec bardzo rzadkich  decyzji.

Dlatego też termin samorządzenie od lat odnosimy również do sytuacji, gdy społeczność będąca w jakichś specyficznych relacjach wzajemnych, wybiera „swój rząd” i upoważnia go do wypełniana władczych funkcji. To samoorganizowanie wiąże się z pozyskiwaniem przez lokalną społeczność odpowiedzialności i kompetencji od centrum państwa.

Wydaje się że coraz głębsze skutki rewolucji komunikacyjnej zmuszają nas do kolejnej refleksji nad pojemnością terminu samorządność. Zamazywanie granic odpowiedzialności państwa wobec społeczeństwa i wobec rynku oraz wprowadzenie do ustroju finansów publicznych zasady subsydiarności, każe rozważyć takie ujęcie samorządności by znalazły się w niej i inne formy obywatelskiej aktywności.


Od kilku wieków samoorganizacje lokalnych społeczności w Europie odbywają się w ramach ustrojowo określonych w danym państwie rozkładów odpowiedzialności i kompetencji. Samoorganizacje te opierają się na jednym z trzech typów właściwości identyfikujących wydzielenie lokalności. Pierwsza to powiązanie terytorialne pomiędzy mieszkańcami wybranej części kraju. Druga to osobista umiejętność związana z wykonywanym zawodem. Trzecia to prowadzenie działalności gospodarczej na wybranym obszarze rynku. Właściwości te wywołują więzi społeczne, umożliwiające uformowanie instytucji samorządowych na płaszczyznach terytorialnej, zawodowej lub gospodarczej.


Różne mogą być zakresy kompetencji organów samorządowych w każdej z trzech płaszczyzn. Ich źródłem są doktryny uznane przez polityczne przywództwa konkretnych państw. Organizacyjne warunki do samorządzenia w każdej z tych trzech płaszczyzn określają ustrojowe regulacje. Mogą one być zróżnicowane dla konkretnych obszarów na płaszczyznach lokalnego samorządzenia. Te specyfiki są efektem tradycji życia publicznego danego kraju, kompetencji społecznej i kultury politycznej narodu który formuje dane państwo. Otwartości tej kultury na różnorodność w życiu publicznym, zdatność do budowania zaufania, do przedsiębrania ryzyk, do podejmowania różnych formy partnerstwa prywatno - publicznego, do subsydiarności. 


Przez wieki czytelność ustrojowego rozkładu odpowiedzialności w ramach państwa oparta była na względnie stabilnych granicach przestrzeni życiowej konkretnej osoby. Na jej przynależności do stabilnie określonego miejsca zamieszkania, do stabilnie określonej kultury pracy, do stabilnie określonej branży ryzyka gospodarczego. W ramach tych stabilności umacnia się prawo do samostanowienia w granicach omnipotencji suwerena regulującego warunki bezpieczeństwa bytowego i rozwoju kulturalnego.


Coraz głębsze skutki rewolucji komunikacyjnej, powodujące z jednej strony ogromną komercjalizację usług publicznych, a z drugiej ogromną mobilność społeczną tak w okresie edukacji, pracy, wolnego czasu jak i alokacji własności, zaburzają klarowność granic odpowiedzialności w wymiarach państwo – rynek i państwo - społeczeństwo. Konsumenci usług publicznych coraz swobodniej wybierają pomiędzy ofertami rywalizujących podmiotów gospodarczych, władcze i administracyjne agendy państwa coraz dynamiczniej rywalizują o wykorzystanie przez obywateli stanowionych przez siebie regulacji.


Siła i klarowność naszego zrelacjonowania z władczymi czy administracyjnymi agendami państwa, tak w wymiarze powinności określonych publicznymi zobowiązaniami fiskalnymi, jak i w wymiarze powinności określonych prywatnym poczuciem współodpowiedzialności za kulturę narodu którego wartości i zasady są źródłem państwowych regulacji, ulegają znacznemu osłabieniu. W konsekwencji wzrostu naszej życiowej mobilności oraz kontraktowej otwartości obowiązującej na obu pograniczach, stajemy się uczestnikami coraz większej liczby społeczności. Zarówno w wymiarze terytorialnym, zawodowym jak i gospodarczym stajemy się członkami wielu zbiorowości o różnym stopniu zorganizowania. Stajemy się uczestnikami wielu lokalności.


Osłabienie omnipotencji centrum państwa do zapewniania bezpieczeństwa i rozwoju społeczeństwa skutkuje zmianą stosowania do ustroju życia społecznego wskazań doktryny państwa opiekuńczego na rzecz wskazań doktryny państwa pomocniczego. Do reformowanych finansów publicznych wprowadza się preferencje dla działań solidarnych z osobami i wartościami, inicjowanymi możliwie najbliżej samego beneficjenta. Wprowadza się preferencje dla upowszechniania partnerstwa prywatno - publicznego, inspirującego podejmowanie przez obywateli odpowiedzialności, okazywanie kreatywności i dobroczynności.


Oba procesy przemian -  upowszechniania lokalności oraz upowszechniania partnerstwa – zmuszają do nowego zdefiniowania samorządności. Zdynamizowanie warunków dla określania lokalności i stanowienia partnerstwa, załamują klarowną statykę podziału instytucji samorządowych na trzy płaszczyzny. W nowych warunkach samorządność powinna być określana jedynie jako właściwość ustroju społeczno – politycznego . Właściwość oznaczająca istnienie instytucji sprecyzowanych  w ramach państwowych zadań i struktur, jak i istnienie warunków dla podejmowania specyficznej aktywności przez lokalne elity dla wzbogacenia kultury. Gdzie lokalność wynika z tożsamości odczytanej z kulturowego fundamentu przez te elity.


W publicznej debacie należałoby rozważyć odpowiedniość form instytucjonalizowania tak pojmowanej samorządności. Wydaje się bowiem, że instytucjonalizacja samorządzenia budowanego wprost  z poczucia więzi kulturowej powinna wykorzystywać takie formy współdziałania jak stowarzyszenia czy przedsiębiorstwa społeczne. I że, odmiennie od tradycyjnych instytucji  samorządowych, opartych na więziach lokalnych, zawodowych lub gospodarczych korzystających z bardziej lub mniej wyraźnej wyłączności w ramach państwa, nowe formy działać będą zawsze w warunkach rywalizacji o zasoby i o przestrzeń do aktywności.


Proponuję by, dla zachowania klarowności stawianych diagnoz, w debacie na temat przyszłości samorządności w Polsce określać te formy jako przejawy samorządności narodowej.


Koniecznej debacie o tradycji i przyszłości przestrzeni obywatelstwa w Polsce, bowiem należy się spodziewać że wkrótce zdatności obywateli do bezpośredniej aktywności w instytucjach samorządowych, staną się wyznacznikami możliwości rozwoju państw.

I że znów, jak przed czterema wiekami w kazaniu sejmowym księdza Piotra Skargi, nasza zdolność do uznawania pracy dla Polski jako pracy dla siebie, stanie się determinantem dla pozycji Polski w Europie narodów.


Andrzej Madej,

Kraków, wrzesień 2008.